RobieStrony Logo

Nasze lotnicze gadżety

___

Każdy kto ma hobby lub pasję prędzej czy później zaczyna zbieractwo różnych gadżetów. Nie inaczej jest z nami. W tym wpisie opiszę gadżety moje i Sylwii. Może będzie to dla Was również inspiracja na gwiazdkowy prezent dla znajomego pilota?

Wisiorek samolot

To mój ulubiony gadżet, mający trochę głębszą historię niż zwykłe „kupiłem w internecie”. Dlatego trafia jako pierwszy na listę. Od jakiegoś czasu Sylwia przeszukiwała internet za naszyjnikiem, który w jakiś sposób nawiązywałby do lotnictwa. Chodziło oczywiście głównie o lotnictwo lekkie, więc najpopularniejsze zawieszki z czymś pokroju Boeinga 737 odpadały w przedbiegach. Drugi najpopularniejszy temat zawieszek to samoloty z papieru. Trafiła się jeszcze jakaś niby Cessna, ale to też nie było to. Ostatecznie poszukiwania w internecie spełzły na niczym.

Pojechaliśmy do Wrocławia ze znajomymi, zwykły weekendowy city break. Odwiedziliśmy oczywiście Halę Stulecia aby zobaczyć trwające tam pokazy fontann, światła i dźwięku. Przy okazji też trafiliśmy na zlot starych samochodów i targ staroci. Sylwia zatrzymała się przy jednej z gablot wypełnionych srebrną biżuterią, chwilę popatrzyła i odeszła. Podszedłem, trochę od niechcenia, do tej samej gabloty. Niektóre ceny porażały, 300 euro, 500 euro i więcej nawet.

Zawieszka
Przedmiot z duszą, aż ciekawe kto był poprzednim właścicielem.

I nagle moją uwagę przykuło coś o kształcie samolotu. Była to przepiękna zawieszka z łańcuszkiem. Bardzo prosta w kształcie ale właśnie o taką nam chodziło. Wołam Sylwię i przekornie pytam jak zagląda w gabloty, że takich rzeczy nie widzi. Od razu wiadomym było że ją tu kupimy. Ale cena… brakowało jej przy zawieszce.

– Przepraszam, ile za to?
– trzydzieści
– trzydzieści euro?
– nie, trzydzieści złotych
– kupuję!

Tak naprawdę byłem w stanie zapłacić nawet to 30 euro. Wszystkie ceny przedmiotów były tam właśnie w tej walucie. Na szczęście sprzedawczyni nie okazała się nadmiernie chciwa i od razu uczciwie powiedziała że chodzi o polską walutę. Co fajniejsze była to cena za zawieszkę i łańcuszek więc myślę że kupiliśmy to okazyjnie. Srebro było nieco zabrudzone, ale takie nawet mi się podoba bardziej i nie chciałbym czyścić wszystkiego do stanu „jak nowe”.

Brelok do kluczy

To teraz pora na mój gadżet. Bardzo mi bliski bo otrzymany jako prezent urodzinowy. Jest to błyszczący, metalowy brelok do kluczy w kształcie samolotu. No nie takiego realnego samolotu ale i tak wygląda według mnie dobrze.

Brelok
Metalowy brelok samolot z diodą LED.

Owiewka kabiny to także przycisk uruchamiający niebieską diodę LED na przodzie. I można by uznać że to tandetny dodatek… ale używam go bardzo często. Od drzwi wejściowych do włącznika oświetlenia na klatce mamy jakieś 3 metry, w dodatku włącznik nie ma żadnego podświetlenia. Ta mała lampka ratuje mi więc życie ułatwiając odnalezienie włącznika w momencie gdy już zamknąłem drzwi a telefon jest gdzieś głęboko w kieszeni. Właśnie… muszę wymienić baterię bo już są na wyczerpaniu.

Zapomniałbym, Sylwia też ma swoją przywieszkę. Oto ona.
Sylwia też ma swoją przywieszkę.

Handmade?

Wszystko zaczęło się w Gdyni, gdzie byliśmy na RedBull Air Race. Na pamiątkę zakupiłem sobie czapkę z daszkiem a Sylwia wybrała t-shirt. Jednak nie wrzucam tych ubrań jako osobne pozycje gadżetów, wystarczy chyba to zdjęcie.

 

RedBull
Pamiątkowe ubrania kupiliśmy podczas Red Bull Air Race w Gdyni.

Ubrania jak to ubrania posiadały metki, ale w tym przypadku wykorzystano nawet w tym elemencie lotnicze nawiązania. A więc metki przewiązane były czerwonymi wstążkami z napisem „remove before flight”. Wpadliśmy więc na pomysł aby je zachować i w Łodzi poszukaliśmy w pasmanterii odpowiednich zapięć. W efekcie mamy takie oto bransoletki. Ciężko robić zdjęcia własnemu nadgarstkowi więc jako modela wykorzystałem mój joystick.

Joystick
Thrustmaster HOTAS Warthog w roli modela do zdjęć.

Podchodzi to trochę podkicz chyba, ale wymyślanie takich rzeczy, wspólne szukanie zapięć a potem „produkcja” to zawsze fajny sposób spędzenia razem czasu zamiast zaleganiem przed TV. W głowie mi też jakiś jakiś lotniczy scrapbooking ale chyba nie starczy mi czasu by się tego uczyć.

Co następne?

Teraz marzy mi się zegarek. Nie lotniczy w sensie funkcji, bo i pilotem nie jestem aby to wykorzystywać. Szukałem czegoś nawiązującego do lotnictwa i G.Gerlach RWD-6 wydaje się idealny. Jeśli nie znaliście tej firmy (tak jak i ja wcześniej) to polecam zajrzeć na ich stronę. Specjalizują się właśnie w zegarkach odnoszących się do historii techniki – tak bym to określił. Jest to na pewno ciekawy wybór na prezent dla hobbysty. Ja swój kupię chyba w momencie zdobycia pierwszej lotniczej licencji.

Grawer przedstawia samolot SP-AHN06 na którym Żwirko i Wigura wygrali Challenge 1932r.
Zegarek ma dwa warianty, ale ten z centralną sekundą bardziej mi odpowiada.
Zawieszka
Wisiorek samolot, Sylwia się z nim nie rozstaje.
Breloki
Breloki to dobry pomysł na prosty i niedrogi prezent.
Joystick
Zapięcia kupiliśmy w sklepie z pasmanterią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge